ZakopaneMaj 2026.
Scroll ↓
01 / Visual Journal
Kilka majowych dni pod Tatrami. Bez planu na wielką opowieść — tylko ruch, zmienne światło i aparat zawsze pod ręką.

Góry nie potrzebują komentarza. Zmieniają się szybciej niż człowiek zdąży nazwać to, co widzi. Chmury zamykają szczyty, po chwili odsłaniają ich linię, a znajomy krajobraz staje się zupełnie nowy.
“Najbardziej interesują mnie chwile pomiędzy — zanim światło zniknie, zanim ruszę dalej.”


Fotografowałem to, co pojawiało się po drodze: ciężkie niebo, pojedyncze drzewo na tle grani, miękką łąkę i ludzi wpisanych w krajobraz. Nie jako dokument miejsca, lecz zapis własnego rytmu patrzenia.

Zakopane w maju było dla mnie opowieścią o kontraście: sile gór i delikatności pierwszych kwiatów, ruchu i zatrzymaniu, otwartej przestrzeni i bardzo osobistym spojrzeniu.
Krótki zapis drogi. Dziesięć sekund, które zachowują więcej niż pojedynczy kadr.
